Matki Boskiej Zielnej
1 listopada 1950 roku papież Pius XII ogłosił konstytucję apostolską „Munificentissimus Deus” w której uznał za dogmat wiary to, że Maria, matka Jezusa, po zakończeniu ziemskiego życia została z duszą i ciałem wzięta do nieba. Papież nie wprowadzał jednak nowości do nauczania Kościoła, lecz sankcjonował przekonanie, które żywili chrześcijanie już od niemal samego początku chrześcijaństwa.
Oprócz ksiąg które stały się częścią kanonu Nowego Testamentu w pierwszych wiekach chrześcijaństwa powstało wiele pobożnych utworów literackich, których tematem było życie Jezusa i jego bliskich; nazywa się je apokryfami. Wśród nich jest wiele tekstów opisujących życie Marii, matki Jezusa. Niektóre z nich przekazują legendę dotyczącą jej odejścia z tego świata (Kościół nigdy nie rozstrzygnął czy Matka Boska umarła, czy też została zabrana do nieba żywa). Według opowieści krążących wśród pierwszych chrześcijan, kiedy na Marię nadszedł czas, apostołowie zebrali się w Jerozolimie aby ją pochować. Na pogrzeb nie zdążył jednak przybyć Tomasz zwany Niedowiarkiem. Dotarł na miejsce już po ceremonii, ale idąc w kierunku grobu dostrzegł na niebie orszak aniołów, które niosły na rękach uśmiechniętą Marię. Unoszona do nieba Matka Boska rzuciła Tomaszowi chustkę, którą miała owiniętą głowę. Apostoł udał się do Wieczernika, by opowiedzieć swoim towarzyszom co widział, którzy mu jednak nie uwierzyli. Zażądał więc, by otworzyli grobowiec, a gdy to zrobili, we wnętrzu nie znaleźli ciała a jedynie kwitnące i pachnące zioła. Wówczas pokazał im chustę, którą otrzymał od Marii. Apostołowie nie mieli innego wyjścia i musieli mu uwierzyć.
Chrześcijanie z Jerozolimy obchodzili pamiątkę wniebowzięcia Marii (nazywając je różnie: zaśnięciem, odpocznieniem) już od V wieku. Obchody te odbywały się w miejscu, w którym według legendy Maria zasnęła i została zabrana do nieba; dziś znajduje się tam bazylika Zaśnięcia NMP. Święto to następnie rozpowszechniło się na terenie całego chrześcijaństwa. Grzegorz z Tours wspomniał, że na początku VII wieku święto to było znane w Galii, ale obchodzono je 18 stycznia. Cesarz bizantyjski Maurycjusz (rządził w latach 582-602) nakazał obchodzić je 15 sierpnia, która to data stała się obowiązująca dla całego świata chrześcijańskiego.
Święto Wniebowzięcia NMP pojawiło się na ziemiach polskich najprawdopodobniej wraz z chrześcijaństwem w X wieku, ale dobrze potwierdzone jest od wieku XIV. Jego termin zbiega się z okresem żniw i zbiorów, gdy płodów rolnych jest dostatek a w sadach roztacza się woń dojrzewających owoców. Zbieżność ta sprawiła, że w pobożności ludowej Marię zaczęto traktować jako patronkę upraw i urodzaju. Z tego przekonania wywodzą się jej liczne przydomki: Zielna, Dożynkowa, Żniwna. Zjawisko to nie jest charakterystyczne tylko dla Polski; w Niemczech spotykamy Matkę Boską Kwietną, w Czechach Korzenną, w Estonii Żytnią.
Dla pobożnego ludu wiejskiego święto Matki Boskiej Zielnej, jak w Polsce nazywa się często Wniebowzięcie było szczególnie ważne. Była to okazja do podziękowania za urodzaj oraz zapewnienia sobie opieki na nadchodzący rok. W II Rzeczpospolitej był to dzień wolny od pracy. W wielu miejscowościach organizowano wówczas dożynki. Najważniejszym jednak zwyczajem związanym z tym dniem było święcenie wiązanek sporządzanych z ziół, zbóż, kwiatów i innych roślin. W zależności od regionu nazywano je różnie: zielem, ruchlami, prozankami czy wreszcie bukietami. Ich głównym składnikiem winny być zioła; do najpopularniejszych należały bylica, piołun, macierzanka, mięta, krwawnik, kopytnik i chabry. W bukiecie musiało znajdować się co najmniej siedem różnych ziół a ich liczba powinna być wielokrotnością siódemki. Za najlepsze uważano wiązanki z siedemdziesięciu siedmiu różnych roślin. Do bukietów dodawano również plony pól, ogrodów i sadów: kłosy zboża, marchewki, gałązki leszczyny, jabłka i inne owoce i warzywa. O zwyczaju tworzenia bukietów na Matki Bożej Zielnej mawiano: „w sierpniu każdy kwiat woła, zabierz mnie do kościoła”.
Poświęcone bukiety cieszyły się dużym poważaniem. Jak każdego poświęconego przedmiotu nie wolno było ich wyrzucać, jednak 15 sierpnia wracające z kościoła gospodynie często zostawiały swoje bukiety na polach, wśród bruzd. Ich magiczna moc miała chronić uprawy przed szkodnikami i zapewnić urodzaj. Po kilku dniach gospodynie wracały i zabierały bukiet do domu, gdzie pieczołowicie go przechowywały, zazwyczaj za świętym obrazem. Ususzone zioła z bukietu były potem używane przez cały rok do przyrządzania zdrowotnych herbatek i wywarów, gdyż wierzono, że poświęcenie potęguje ich dobroczynne właściwości. I tak maku używano jako leku na bezsenność, marchwi na żółtaczkę, jabłek na ból zębów. Ziół tych używano również do leczenia zwierząt, sporządzając dla nich wywary lub okadzając dymem.
Szczególnie barwne obchody tego dnia odbywają się w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie co roku odbywa się procesja oraz inscenizacja zarówno zaśnięcia jak i wniebowstąpienia Panny Marii.
Święto Matki Boskiej Zielnej ma bardzo długą metrykę, a na ziemiach polskich nabrało nowego, ludowego wymiaru. Wiele ludowych zwyczajów z nim związanych zostało zapomnianych, warto jednak je przypominać.


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!