Muzeum Ziemi Czarnkowskiej

95 rocznica ustanowienia "Mazurka Dąbrowskiego" hymnem państwowym Rzeczpospolitej Polskiej

Ocena 0/5

Hymn Polski

 

W 1795 roku władcy Rosji, Prus i Austrii podpisali traktat sankcjonujący trzeci rozbiór Polski, wymazując Rzeczpospolitą z mapy Europy. Niegdysiejsze mocarstwo przestało istnieć, jego ziemie zostały podzielone między zaborców. Dla wielu żarliwych patriotów, żołnierzy i polityków, którzy od lat starali się o uratowanie ojczyzny, był to cios. Nie porzucili jednak nadziei na odrodzenie Rzeczpospolitej. Na emigracji szukali pomocy w swoich staraniach o odzyskanie Ojczyzny. W takich realiach powstał „Mazurek Dąbrowskiego”, który od 95 lat jest hymnem Polski.

 

Pieśń Legionów Polskich we Włoszech

Po III rozbiorze wielu Polaków opuściło ziemie polskie i udało się na emigrację. Byli to ludzie zaangażowani w próby ocalenia niepodległości Rzeczpospolitej, wśród których nie zabrakło oficerów dobrze wykształconych i doświadczonych podczas wojny w obronie Konstytucji 3 Maja (1792 r.) oraz Powstania Kościuszkowskiego (1794 r.). Wielu emigrantów znalazło się we Francji, która była w stanie wojny z wielką koalicją państw europejskich dążących do stłumienia Rewolucji Francuskiej. Ponieważ w szeregach tzw. I koalicji znajdowały się zarówno Prusy jak i Austria, wielu Polaków postrzegało walkę u boku Francuzów jako szansę na odzyskanie niepodległości. Jednym z polityków, który tak postrzegał sytuację był Józef Wybicki, który w Paryżu negocjował z rządzącym Francją Dyrektoriatem możliwość powołania polskiej armii pomocniczej współpracującej z armią francuską. Pod koniec 1796 roku zjawił się u niego jego przyjaciel, generał Jan Henryk Dąbrowski, który swą wojskową wiedzą wsparł jego dążenia. Zapewniwszy sobie przychylność najwyższych władz Republiki, Jan Henryk Dąbrowski udał się do Mediolanu na spotkanie z wodzem armii Włoch Napoleonem Bonaparte, gdzie spotkał się jednak z chłodnym przyjęciem. Dopiero zakulisowe wsparcie ze strony Berthiera, szefa sztabu Napoleona, przełamało opór wodza. 9 stycznia 1797 roku podpisana została umowa z rządem Republiki Lombardzkiej o powołaniu Legionów Polskich we Włoszech. Nowa armia zorganizowana została w oparciu o najnowocześniejsze wzorce zaczerpnięte z rewolucyjnej armii francuskiej. W szeregach panował niespotykany nigdzie indziej duch koleżeństwa. Przed żołnierzami, nawet chłopskiego pochodzenia, otwarta była możliwość awansu do stopnia oficerskiego. Zaprzestano stosowania kar cielesnych. Duży nacisk kładziony był na rozwój żołnierzy - analfabeci zobowiązani byli brać udział w szkółce, by nauczyć się czytać i pisać. Wkrótce szeregi armii zaczęły rosnąć. Garnęli się do nich emigranci, ale także liczni jeńcy i dezerterzy polskiego pochodzenia, którzy zostali siłą wcieleni do armii austriackiej walczącej przeciw Francuzom. Polacy szybko udowodnili Napoleonowi swoją wartość bojową.

W tym czasie Józef Wybicki zaangażowany był w negocjacje z Dyrektoriatem dotyczące sprawy polskiej. Uznawszy, że wypełnił swoje zadania w Paryżu latem 1797 roku postanowił udać się do Włoch, by dołączyć do Legionów. 7 lipca 1797 roku dotarł do miasteczka Reggio nell’Emilia, gdzie stacjonował Dąbrowski i jego żołnierze. Przywitała go radosna, patriotyczna atmosfera. W całym miasteczku widział wszędzie polskich żołnierzy i słyszał polską mowę. Wzruszony napisał tekst do melodii ludowego mazurka, w którym wyrażał nadzieję, jaka się w nim rozbudziła. Prawdopodobnie swoją pieśń przedstawił na naradzie oficerów zorganizowanej z okazji zburzenia Bastylii 15 lipca. Dąbrowski był zachwycony, już od dawna zazdrościł oddziałom francuskim, które szły do boju śpiewając „Marsyliankę” - sam Napoleon powiedział, że pieśń ta ma dla niego wartość stu pułków artylerii. Publicznie „Mazurek” został zaprezentowany 16 lub 20 lipca i od razu zaczął cieszyć się dużą popularnością wśród żołnierzy. Legioniści śpiewali go idąc do boju i na uroczystościach. Mieli go na ustach, gdy w 1806 roku wkraczali do Poznania wyzwolonego spod władzy pruskiej.

W XIX wieku „Pieśń Legionów Polskich we Włoszech”, jak wówczas zwano „Mazurka Dąbrowskiego”, stał się popularną we wszystkich trzech zaborach pieśnią patriotyczną. Śpiewany był przez uczestników wszystkich narodowowyzwoleńczych zrywów XIX i XX wieku. Często słowa pieśni ulegały zmianie, by dopasować ją do aktualnego kontekstu. W czasie Powstania Listopadowego śpiewano refren: „Marsz, marsz, cna młodzi, Skrzynecki dowodzi!” zaś w czasie Powstania Styczniowego „Marsz, marsz Polonia, nasz dzielny narodzie. Odpoczniemy po swej pracy w ojczystej zagrodzie”. W czasie I wojny światowej Legioniści śpiewali „Mazurka Piłsudskiego” ze słowami „Marsz, marsz Piłsudski, prowadź na bój krwawy, pod twoim przewodem wejdziem do Warszawy”.

„Mazurek Dąbrowskiego” inspirował jednak nie tylko Polaków. Jeszcze w XIX wieku jego słowa zostały przełożone na siedemnaście języków. Stał się on pieśnią popularną wśród europejskich rewolucjonistów, szczególnie w okresie Wiosny Ludów (1848 r.). Motyw zaczerpnięty z „Mazurka” wykorzystał Ryszard Wagner komponując uwerturę „Polonia”, która powstała po upadku Powstania Listopadowego. Co ciekawe, w czasie II wojny światowej, kiedy zakazane było słuchanie „Mazurka Dąbrowskiego”, Polacy chętnie sięgali po płyty z tą właśnie uwerturą, pomimo że Wagner był ulubionym kompozytorem Adolfa Hitlera. Przyszły hymn Polski stał się także pierwowzorem hymnu wszechsłowiańskiego „Hej, Słowianie” przyjętego na Zjeździe Wszechsłowiańskim w 1848 roku.

Mazurek Dąbrowskiego

W 1918 roku Polska po 123 latach niewoli odzyskała niepodległość. Wśród nawału innych palących problemów pojawiła się kwestia wybrania symboli narodowych. 1 sierpnia 1919 roku Sejm Ustawodawczy uchwalił Ustawę „O Godłach i Barwach Rzeczpospolitej Polskiej”, w której ustanowiono wygląd polskiej flagi oraz herbu, kwestię hymnu pozostawiono jednak otwartą.

Zgodnie z definicją Encyklopedii PWN hymnem narodowym jest ustalona przez tradycję pieśń patriotyczna, stanowiąca wyraz jedności narodowej i będąca oficjalną formą społecznej manifestacji uczuć narodowych. Wybór hymnu państwowego wywoływał żywą dyskusję. Spośród wielu pieśni patriotycznych należało wybrać tę, która była w stanie zjednoczyć wszystkich Polaków. W II Rzeczpospolitej, będącej areną silnych sporów politycznych, nie było to zadanie łatwe. W 1926 roku wybierano spośród sześciu utworów. „Warszawiankę”, nawiązującą do francuskiego hymnu „Marsylianka”, napisał francuski poeta Casimir Francois Delavigne, przetłumaczył zaś dziadek stryjeczny Henryka Sienkiewicza, Karol. Muzykę zaś skomponował Karol Kurpiński. Pieśń ta, napisana na cześć Powstania Listopadowego, cieszyła się dużą popularnością w XIX wieku. W latach dwudziestych XX wieku jednak nie była już tak powszechnie znana. Podobnie wyglądała sytuacja z niemal zupełnie zapomnianym dziś utworem „Z dymem pożarów”, zwanym również „Chorałem”. Utwór ten skomponował w 1846 roku Józef Nikorowicz, zaś tekst napisał znacznie później Kornel Ujejski. Pieśń ta szczególnie popularna była w okresie Powstania Styczniowego. Była ona do tego stopnia prowokacyjna, że władze zaborcze zakazywały jej wykonywania. Przedstawiciele Narodowej Demokracji za pieśń najgodniejszą zostania polskim hymnem państwowym uważali „Rotę”, której słowa napisała w 1908 roku Maria Konopnicka, a muzykę skomponował Feliks Nowowiejski. Właśnie „Rotę” zaintonował generał Anders 14 maja 1926 roku, gdy prezydent Wojciechowski opuszczał Belweder. Pieśń ta jednak budziła opór przeciwników politycznych Narodowców, podnoszono także jej wyzywający wobec Niemiec tekst, który mógłby prowadzić do zadrażnień natury dyplomatycznej. Rozważana była również pieśń „My, Pierwsza Brygada”. Był to jednak utwór jednoznacznie kojarzony z obozem piłsudczyków, przez co dla wielu sił politycznych był nie do przyjęcia. W latach dwudziestych „My, Pierwsza Brygada” stała się nieoficjalną pieśnią reprezentacyjną Wojska Polskiego, wykonywaną podczas najważniejszych uroczystości. Nawet szacunek dla munduru nie był jednak w stanie przeważyć nad politycznym sporem. W latach trzydziestych zdarzały się ekscesy z udziałem młodzieży o poglądach narodowych, która w czasie uroczystości państwowych zagłuszała śpiewających żołnierzy. W 2007 roku pieśń „My, pierwsza brygada” została oficjalnie uznana za Pieśń Reprezentacyjną Wojska Polskiego. Najważniejszym konkurentem „Mazurka Dąbrowskiego” była pieśń „Boże coś Polskę”. Utwór ten rozwinął się z hymnu „Pieśń narodowa za pomyślność króla” autorstwa Alojzego Felińskiego z muzyką Jana Nepomucena Piotra Kaszewskiego ku czci Aleksandra I, cara Rosji i od 1815 roku króla Królestwa Polskiego. Utwór ten zamówił dla swego brata Wielki Książę Konstanty, gubernator wojskowy Królestwa Polskiego. Jednak już niedługo po powstaniu pieśni zaczęto śpiewać tekst zastępując słowa „Przed Twe ołtarze zanosim błaganie, Naszego Króla zachowaj nam Panie!” wersami: „Przed twe ołtarze zanosim błaganie, Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie!”. Utwór ten cieszył się dużą popularnością wśród patriotów i powstańców. W czasie Powstania Styczniowego zwano go „Marsylianką 1863-go roku”. Prowokacyjny wobec władz carskich charakter pieśni sprawił, że w 1862 roku jej wykonywanie w zaborze rosyjskim zostało zakazane. Utwór ten był szanowany i znany. Marszałek Sejmu Ustawodawczego Wojciech Trąmpczyński otwierając pierwszą sesję obrad w 1919 roku zaintonował właśnie „Boże, coś Polskę”. Wybór hymnu narodowego poprzedzony był szeroką społeczną dyskusją, władze jednak zdecydowane były na „Mazurek Dąbrowskiego” i nawet powoli zaczęły wprowadzać go do szerokiego obiegu przed wprowadzeniem ostatecznej ustawy. Już w październiku 1926 roku dzieci polskie w szkołach uczyły się „Mazurka” jako hymnu, a od grudnia 1926 roku utwór ten był grany o północy przez Polskie Radio. Ustawa, w której „Mazurek Dąbrowskiego” stał się oficjalnie hymnem Polski przyjęta została przez Sejm 26 lutego 1927 roku.

95 lat temu napisana przez Józefa Wybickiego „Pieśń Legionów Polskich we Włoszech” z pewnymi zmianami (oryginał ma 6 zwrotek, hymn tylko 4) stała się polskim hymnem narodowym. Jest to utwór łączący ponad podziałami, od ponad dwustu lat bardzo popularny. Towarzyszył on Polakom w ciężkich czasach i w chwilach triumfu. Dziś już trudno sobie wyobrazić Polskę bez „Mazurka Dąbrowskiego”.

powrót do kategorii
Poprzedni Następny
Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności